Przeskocz do treści

DAWNA SUPRASKA MANUFAKTURA CYTRONA POD OCHRONĄ

Decyzją z dn. 15.07.2021 r. prof. Małgorzata Dajnowicz podlaska wojewódzka konserwator zabytków wpisała do rejestru zabytków magazyny dawnej Supraskiej Sukiennej Manufaktury S. H. Cytrona w Supraślu. 

Wpis do rejestru obejmuje dwa magazyny. W magazynie północnym składowano szmaty potrzebne do produkcji tkanin, zaś w południowym - gotowe wyroby włókiennicze. Oba budynki mają wartości historyczne i naukowe. "Magazyny związane są z fabrykanckimi rodzinami Buchholtzów i Cytronów. Są źródłem badań dziejów jednej z największych i najstarszych supraskich fabryk włókienniczych." mówi prof. Małgorzata Dajnowicz podlaska wojewódzka konserwator zabytków. 

Położony nad rzeką Supraśl, z dobrze rozwiniętą infrastrukturą umożliwiającą stosowanie napędu wodnego, od lat 30. XIX wieku był szczególnie dogodnym miejscem dla lokowania zakładów włókienniczych. W 1837 roku Adolf Buchholtz założył tu początkowo niewielką fabrykę sukna i kortów, która na przełomie XIX i XX wieku stała się największym zakładem w mieście. W pierwszej dekadzie XX wieku, po śmierci Adolfa Augusta Buchholtza, fabryka przeszła na własność żydowskiego przedsiębiorcy Samuela Hirsza Cytrona.

Po zakończeniu I wojny światowej, fabryką zarządzali syn Samuela - Haim i wnuk po synu Beniaminie - Arkadiusz. Oficjalny szyld firmy brzmiał: "Supraślska Sukienna Manufaktura S. H. Cytrona. Spółka Akcyjna". Wyprodukowane w fabryce towary były wysyłane do Chin, Japonii i Hiszpanii. Koce żakardowe eksportowano do Afryki, Ameryki Południowej i Północnej, ZSRR. Zakład produkcyjny Cytrona w Supraślu posiadał wszystkie oddziały produkcyjne, zatrudniał 500 robotników i współpracował ze wszystkimi mniejszymi zakładami w okolicy. Właściciele budynków fabrycznych - Buchholtzowie i Cytronowie, odegrali znaczącą rolę w dziejach miasta i okolic. "Pozostawili po sobie cenne zabytki - m.in. pałac i kaplicę - mauzoleum, wspomagali tutejszy monaster prawosławny, zbór protestancki i parafię katolicką, troszczyli się o poziom życia i wykształcenie pracowników fabryk i mieszkańców miasta." - prof. Małgorzata Dajnowicz. 

W 1944 roku wycofujące się oddziały wojsk niemieckich spaliły supraskie zakłady włókiennicze, w tym fabrykę Cytrona. Pożar sprawił, że Supraśl jako ośrodek przemysłu włókienniczego przestał istnieć. 

Budynki magazynowe są ostatnimi z zachowanych w Supraślu historycznymi obiektami przemysłowymi i reliktami fabrycznej przeszłości tego miasta. Kluczowy dla jego rozwoju był okres funkcjonowania przemysłu włókienniczego. "Oba magazyny są niemal ostatnimi świadkami po funkcjonującej tu od lat 30. XIX stulecia, jednej z największych i najstarszych supraskich fabryk włókienniczych." - mówi prof. Małgorzata Dajnowicz. Zachowany został pierwotny zarys brył obu magazynów, częściowo podziały elewacji oraz detal w postaci lizen i łuków nadokiennych. "W dawnym magazynie szmat zachowały się drewniane słupy podpierające podciągi stropu, typowe dla hal fabrycznych i magazynowych przełomu XIX i XX wieku." - dodaje wojewódzka konserwator zabytków.

Z wnioskiem o wpisanie zespołu budynków magazynowych dawnej Supraskiej Sukiennej Manufaktury S. H. Cytrona do Podlaskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków zwróciło się Towarzystwo Przyjaciół Supraśla